|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
AgA19791
Decu
Decu-inspiracje
Fora- które odwiedzam
Pomoc w sieci
Sport-i owo
Zaglądam- blogi robótkowe
Zaglądam- inne blogi
Zaglądam-blogi z forum
|
...Nie daj się,
Ludzie niech swoje myślą.
Nie daj się,
Z diabłem do piekła wyślą.
Nie daj się,
Warto być zawsze tylko sobą.
poniedziałek, 08 lutego 2010
Cafe Dama 1
Znudziło mi się "wykańczanie" starych haftów ;) Zaczęłam sobie powoli dłubać haft. Znalazłam schemat w sieci i w sumie to nie wiem, jaki ma tytuł. Dlatego też nazwałam go: kawowa dama. http://zapodaj.net/4b0ad223deee.gif.html Haftuję cieniowana mulinką, bardzo mi się ona podoba, ma fajny efekt, nawet moja mama powiedziała, "...że ciekawie to wychodzi" ;) Za wiele to nie mam postępów w pracy, więc dzisiaj bez foto. Ale obiecuję, jak skończę rękę z filiżanką to wrzucę coś na bloga ;) ![]() Dziękuję za wszystkie miłe wpisy na moim blogu. Za odwiedziny też ;) I ogólnie za wszelka motywację i wirtualną
piątek, 05 lutego 2010
środa, 03 lutego 2010
rakietą na orbitę
Miałam sen, trochę dziwny , ale u mnie to raczej "normalka" Otóż śniło mi się, że 3 moich kolegów z podstawówki: Magda H. , Dobiesław A. i Kuba L. dostali wezwanie z NASA o natychmiastowe stawieni się w bazie! Jechali tam maluchem. Turkusowym maluchem sąsiada, który pamiętam również z dawnych lat. Maluchem do USA? Mało tego, od razu prawie widziałam, jak startowali wahadłowcem w pobliżu mojego miasta :) Widziałam dokładnie odpadające elementy "rakiety", spalające się w atmosferze ;) A później ejszcze odkryłam intrygę, baaa, spisek międzynarodowy , iście jak Agnet 007, że moi koledzy na starcie byli spisani "na straty" bo to był jakiś lot testowy i nie wiedzieli , jak będzie z pazażerami ! Chciałam ich ratować, ale jak, już wystartowali ? no co się namęczyłam...mówię Wam, koszmar z ulicy wiązów ;)
wtorek, 02 lutego 2010
2 butelki
Te dwie butelki zrobiłam jakiś czas temu, gdy miałam krótki urlop. To prezent dla "moich pań" w pracy.
Będę nieskromna, ale przyznam się , że i one bardzo mi się samej podobają. W ogóle to jestem zadowolona z moich ostatnich decu. Co prawda nie opanowałam sztuki cieniowania (jeszcze), ale satysfakcjonują mnie spękania 2-składnikowe. Jestem doprawdy zadowolona, że nareszcie wychodzą, tak, jak JA sobie tego życzę ;) Spękania wypełniam pastą , jakoś najlepiej mi się ona "sprawuje", kupiłam sobie proszkową porporynę, ale ... odmawia mi posłuszeństwa ;) ...dwie butelki... ![]() Aha, obdarowanym też się spodobały ;)
poniedziałek, 01 lutego 2010
remanent i wykańczanie
Tak sobie postanowiłam ... Zrobiłam przegląd w półce z xxx i wyciągnęłam hafciki "niedokończone" , czyli takie, którym brakuje kilku machów igiełką lub jakiś końcowych doróbek ;) Powiem szczerze, że znalazło się dosyć sporo tych hafcików. Tak więc, nic nowego na tapecie nie mam ! Tak to jest, jak się nie chciało wrócić i kilka "machów" poczynić, ino ciepło się do półki "na potem"... "Wykańczam" stare xxx ;) ![]()
czwartek, 28 stycznia 2010
podkładki dla Ewy
Moja bardzo bliska koleżanka Ewa, dostała ode mnie taki oto komplet podkładek stołowych. Wierzch i spód są tak zrobione, by można je było wykorzystać na różne kombinacje. Był to prezent na urodziny, dlatego też do paczki dodałam brandy oraz czekoladki ;) Koncepcja kolorystyczna kompleciku "wykluwała się" w trakcie pracy, ku zaskoczeniu ogółu wyszło "żółteczko" co jest dość nietypowe dla mnie. Dlaczego- bo nie lubię żółtego :) Podkładki nie są drewniane, lecz z płyty MDF. Przyznam się, że za bardzo nie wiedziałam, co to za wielka różnica. Teraz już wiem. Chyba jednak na przyszłość zaopatrzę się w drewniane... Choć najpierw zrobię dla siebie też z tej płyty, bo sobie też zakupiłam taki komplet. Dlaczego "chyba jednak" drewno?- płyta jest strasznie ciężka do "dotarcia" papierem, ciężko uzyskać efekt gładkości. ![]()
środa, 27 stycznia 2010
zjawisko
W sobotę, idąc sobie ulicami miasta, widziałam coś zadziwiającego. Powietrze skrzyło się i lśniły w nim jakieś drobinki ! Pierwsze co przyszło mi do głowy to: "...powietrze zamarza" ;) (bez komentarza) Akurat nie miałam przy sobie aparatu żeby uwiecznić to dziwo. Zastanawiam się, czy to spowodowane było siarczystym mrozem, czy mrozem i słonkiem? Było coś koło -20 stopni i świeciło intensywnie słońce. Zjawisko to widziałam od 10-13 godz. Poza mną widzieli go inni , więc o przywidzeniach zimowych nie ma mowy. :) Oczywiście nie był to żaden opad, bo nic na ubrania nie padało. Szkoda, że nie mam foto... Zjawisko iście zachwycające! Szło się jakby w przejrzystym powietrzu, które lśniło milionami diamencików, błyszczało, wręcz raziło po oczach ! Co to było, nie wiem, nigdy czegoś podobnego nie widziałam, ale było zachwycające............
piątek, 22 stycznia 2010
choinka Ewy
Tak mi się jakoś "udaje", że od kilku lat odwiedzam moją koleżankę Ewę w czasie około świątecznym i co roku zachwycam się jej choinką. Co roku choinka jest inna, no prawie inna ;)
Jest to ostatnia choinka, w domu rodzinnym mojej koleżanki, bo w kwietniu wychodzi za mąż, a ja mam zaszczyt być jej świadkową ;) Oto choinka w wersji "nietłukącej" ;) Te bombki cekinowe w realu wyglądają rewelacyjnie. Postanowiłam na kolejne święta też się takich "dorobić". -z gwiazdką -z aniołkiem -jedyna szklana ozdoba -z Szopką -w gwiazdki -z ptakiem -na okrętkę -z reniferem -z gwiazdką
czwartek, 21 stycznia 2010
|